Renomowany znak towarowy – a co to takiego?

Karolina Bonarska-Lenarczyk16 marca 2017Komentarze (0)

Są takie znaki towarowe, które bez zmrużenia oka od razu wymienisz ponieważ są nie tylko bardzo popularne, ale też wskazują na konkretne cechy oznaczonego nimi towaru. Mam tu na myśli cechy takie jak bardzo dobra jakość towaru, jego ekskluzywny charakter czy też wysoka rozpoznawalność w kręgu jego odbiorców. Wystarczy wskazać chociażby marki takie jak Chanel, Rosenthal czy Ford.

Chociaż ustawa Prawo własności przemysłowej posługuje się w dwóch miejscach terminem renoma, to nie ma ustawowej definicji renomowanego znaku towarowego. Niemniej jednak pojęcie to funkcjonuje w obrocie prawnym i warto być z nim za pan brat bowiem powołanie się na renomę znaku towarowego może być silnym argumentem w sporze sądowym.

A trzeba Ci wiedzieć, że renomowane znaki towarowe korzystają z podwyższonej ochrony prawnej. Jak wskazuje art. 296 ust. 2 pkt 3 ustawy Prawo własności przemysłowej:

naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy polega na bezprawnym użyciu w obrocie gospodarczym znaku identycznego lub podobnego do renomowanego znaku towarowego, zarejestrowanego w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli takie używanie może przynieść używającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego

Renoma to przede wszystkim zaufanie, prestiż, jakość i wyjątkowość. Renomowane produkty często są symbolem określonego statusu społecznego. Dlatego też mają moc przyciągania klientów 🙂

Ale jak się okazuje nie tylko klientów.

Z uwagi bowiem na swoją wyjątkowość i atrakcyjność renomowane znaki towarowe są bardziej niż inne znaki narażone na próby ich kopiowania i zawłaszczenia. Przyciągają zatem również tych, którzy wykorzystując blask renomowanego znaku towarowego próbują się w nim ograć i wprowadzić na rynek własne produkty, bez konieczności wykonywania mrówczej pracy związanej z budowaniem swojej pozycji i pozyskiwaniem klientów.

Ostatnio nad renomą  pochylił się Sąd Najwyższy w sporze o naruszenie znaku towarowego chyba wszystkim znanej firmy produkującej obuwie GINO ROSSI.

Producent obuwa – firma Gino Rossi S.A., działająca na rynku od 1992 r., wszczęła spór o naruszenie zastrzeżonego znaku towarowego Gino Rossi przez producenta zegarków, który używa tego samego oznaczenia. Gino Rossi domagało się zakazania producentowi zegarków używania oznaczenia „Gino Rossi” w sprzedaży zegarków i ich reklamie uważając, że korzysta on z tego oznaczenia w sposób nieuprawniony wprowadzając jednocześnie klientów w błąd co do producenta zegarków.

Nazwa spółki Gino Rossi zajmującej się produkcją i sprzedażą obuwia i akcesoriów skórzanych jest również zastrzeżonym znakiem towarowym. Jak wynika z danych Urzędu Patentowego RP znak ten został zastrzeżony 6 czerwca 1997 r. i od tamtej pory korzysta z ochrony. Nie ulega wątpliwości, że Gino Rossi jest cenioną marką obuwniczą, a znak Gino Rossi kojarzy się właśnie z galanterią skórzaną i butami.

Jak się okazuje, producent zegarków Gino Rossi również jest znacznym producentem i dystrybutorem wyrobów zegarmistrzowskich. Swoją działalność rozpoczął jednakże sporo później niż producent obuwia o tożsamej nazwie, bowiem w 2006 r. Jak wynika z danych Urzędu Patentowego RP znak towarowy Gino Rossi dla producenta zegarków został zarejestrowany w lutym 2010 r., a więc 13 lat później niż znak towarowy producenta obuwia!

W sporze, zarówno Sąd Okręgowy w 2015 r. jak i Apelacyjny w 2016 r. zgodnie orzekły, że znak towarowy używany przez producenta zegarków wprowadzał w błąd co do ich producenta oraz pochodzenia. W związku z tym zakazano producentowi zegarków używania spornego oznaczenia na zegarkach. Dla sądów nie było również żadnej wątpliwości, że znak towarowy Gino Rossi jest znakiem renomowanym.

Producent zegarków jednakże nie dał za wygraną i skierował sprawę do Sądu Najwyższego, który zajął się przede wszystkim badaniem momentu, w którym należy zbadać czy dany znak jest znakiem renomowanym czy też nie. To natomiast ma zasadnicze znaczenie dla ochrony takiego znaku.

Jakkolwiek pełnomocnicy producenta obuwia utrzymywali, że znak Gino Rossi ma renomowany charakter już od lat 90 – tych, to Sąd Najwyższy uznała za słuszny argument pełnomocnika producenta zegarków, że być może znak Gino Rossi był renomowany na chwilę wydawania wyroków przez Sąd Okręgowy a następnie Apelacyjny, jednakże renoma charakteryzuje się tym, że nie jest wieczna, a nakłady czynione na reklamę, nie przesądzają o renomie.

Przytaczam powyższą historię dlatego, że w rozpatrywanej sprawie Sąd Najwyższy postawił istotną tezę:

renomę znaku należy badać na dzień wejścia naruszającego na rynek

 

Tym samym sprawa sporu Gino Rossi contra Gino Rossi nie została zakończona. Sąd Najwyższy zwrócił sprawę Sądowi Apelacyjnemu celem uzupełnienia postępowania dowodowego o zbadanie, czy znak towarowy Gino Rossi używany przez producenta obuwia był znakiem towarowym renomowanym na dzień wejścia na rynek producenta zegarków sygnowanych znakiem Gino Rossi. (sygn. akt III CSK 171/16).

Skomplikowane, ale ciekawe – prawa?

 

 

Zapewne nie zaprzeczysz, gdy stwierdzę, że żyjemy w czasach, w których z każdej niemalże strony jesteśmy otaczani różnego rodzaju grafikami, hasłami, ikonkami, znakami i wszelkiego rodzaju logotypami. Duża cześć z nich to zastrzeżone znaki towarowe.

Kto z nas nie zna znaku towarowego BMW, VISA, Gucci, Microsoft czy Chanel…i setek innych. Posługiwanie się przez przedsiębiorców znakami towarowymi, które są doskonale rozpoznawalne i kojarzone z konkretnymi produktami spowodowało, że powstała nawet aplikacja telefoniczna polegająca na odgadywaniu do jakiego producenta należy dany znak towarowy 🙂

Znaki towarowe to nie tylko konkretne logo ujęte jako grafika, rysunek czy znak słowno-graficzny. To może być także specjalnie dobrana kompozycja kolorów, forma przestrzenna (np. forma opakowania) czy nawet zapach. Więcej na ten temat przeczytasz we wpisie ZNAK TOWAROWY – a co to takiego? Ze względu na swoją rozpoznawalność znaki towarowe mogą stanowić znakomitą dźwignię handlu i są świetnym narzędziem marketingowym.

Czy zastanawiałeś się kiedyś zatem jak można korzystać z cudzego znaku towarowego, aby nie narazić się na zarzut nielegalnego działania? Być może prowadzisz biznes, w których chętnie posłużyłbyś się zastrzeżonym znakiem towarowym innego przedsiębiorcy, a nie do końca wiesz jako to zrobić zgodnie z prawem i czy w ogóle możesz. Ostatnio kwestię tę rozstrzygałam w artykule, który przygotowałam dla magazynu ambitnych kobiet MADAME.

Co do zasady wykorzystywanie chronionych prawem znaków towarowych bez zgody uprawnionego jest niedopuszczalne. Podmiot rejestrujący w urzędzie patentowym znak towarowy nabywa do niego 10 – cio letnie prawo wyłącznego używania w sposób zawodowy i zarobkowy. Okres ochronny może zostać oczywiście przedłużony na kolejne lata.

Używanie znaku towarowego może polegać w szczególności na:

  • posługiwaniu się znakiem w celach reklamowych i marketingowych
  • umieszczaniu go na towarach objętych ochroną
  • wprowadzaniu do obrotu produktów oznakowanych znakiem
  • umieszczaniu go na dokumentach firmowych
  • świadczenia usług pod tym znakiem

Mówiąc wprost zatem, zasadą jest, że właściciel znaku ma całkowitą władzę na tym kto i jak posługuje się jego znakiem towarowym.

Jakkolwiek z istoty chronionego znaku towarowego wynika zatem uprawnienie do jego używania wyłącznie przez właściciela, to są w tym zakresie jednak pewne odstępstwa. Pozwolą Ci one na legalne używanie cudzego znaku towarowego, nad którym właściciel traci swoją całą władzę. Przyznasz bowiem, że taka „absolutna władza” właściciela nad znakiem towarowym szkodziłaby swobodnemu obrotowi towarami. Wyobraź sobie, że aby sprzedać komuś samochód marki np. VOLVO i do tego zamieścić w Internecie ogłoszenie o sprzedaży wykorzystując logo producenta, musiałabyś wcześniej uzyskać zgodę właściciela znaku. Niedorzeczne, prawda?

O jakie odstępstwa zatem chodzi?

Mam tu na myśli wyczerpanie prawa ochronnego na znak towarowy. Konstrukcja ta pozwala na dalszą sprzedaż towarów opatrzonych znakiem towarowym objętym ochroną. Zgodnie z przepisami art. 155 prawa własności przemysłowej:

prawo ochronne na znak towarowy nie rozciąga się na działania dotyczące towarów ze znakiem, polegające w szczególności na ich oferowaniu do sprzedaży lub dalszym wprowadzaniu do obrotu towarów oznaczonych tym znakiem, jeżeli towary te zostały uprzednio wprowadzone do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez uprawnionego lub za jego zgodą”.

Chodzi w praktyce zatem o to, aby osoba legalnie nabywająca towar oznaczony znakiem towarowym danego producenta, mogła zgodnie z prawem sprzedać ten towar dalej oraz posługiwać się logo producenta w celach reklamowych i informacyjnych (np. umieszczać produkt w prospektach informacyjnych czy broszurach reklamowych).

A zatem  całkowicie legalnie możesz używać cudzego znaku towarowego, jeśli nastąpiło „wyczerpanie prawa”.

Generalnie brzmi to dość prosto. Jednakże decydując się faktycznie na wykorzystanie i umieszczenie logo danego producenta warto upewnić się, czy Twoje działania mieszczą się we wskazanej powyżej regulacji. O co należy zatem zadbać?

Otóż z wyczerpaniem prawa będziemy mieć do czynienia jeśli:

  • towar z zastrzeżonym znakiem towarowym został legalnie wprowadzony do obrotu (nie ma wyczerpania prawa w przypadku kradzieży towaru)
  • doszło do faktycznego wydania towaru z danym znakiem
  • towar został wprowadzony do obrotu przez właściciela znaku lub za jego zgodą

A zatem, gdy prowadzisz sklep internetowy z obuwiem sportowym, zakupiłeś wcześniej buty marki np. NIKE, to możesz tym towarem swobodnie dysponować, a logo NIKE całkowicie legalnie używać w celach reklamowych i informacyjnych na stronie Twojego sklepu lub w drukowanych materiałach reklamowych.

Wyczerpanie prawa do znaku ma miejsce, jeżeli towary oznaczone tym znakiem zostały wprowadzone do obrotu na obszarze Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG).

Towar musi zostać wprowadzony do obrotu przez właściciela znaku. W praktyce chodzi tutaj de facto o sprzedaż towaru. Pamiętaj, że wyczerpanie prawa do znaku nie zachodzi, gdy właściciel znaku wydzierżawił lub oddał towar w leasing.

Wyczerpanie prawa do znaku dotyczy konkretnego egzemplarza towaru. Oceniając czy w danym przypadku doszło do wyczerpania prawa, należy ustalić gdzie i przez kogo dany produkt został wprowadzony do obrotu. Nie można bowiem mówić o wyczerpaniu prawa do znaku jeżeli oznakowany towar w ogóle jeszcze nie trafił na rynek albo trafił, ale do kraju spoza obszaru EOG.

Dotyczy to tak produktów spoza kontynentu, np. z Azji, Afryki czy Ameryki Południowej, jak i produktów krajowych wprowadzonych do obrotu wyłącznie do krajów spoza obszaru EOG. Producenci tych pierwszych towarów mogą przecież zwyczajnie nie chcieć, aby ich produkt trafił na rynek europejski. Natomiast producenci tych drugich mogą natomiast dedykować swój produkt wyłącznie grupie docelowej zamieszkującej inny kontynent.

Tak jest np. z polską marką napojów KABISA podbijającą  rynek afrykański.

Pamiętaj zatem, że nabywając produkt, który został wprowadzony na rynek poza EOG, możesz mieć problem z legalnym wykorzystaniem znaku towarowego oznaczającego ten produkt. Natomiast już w sytuacji, w której właściciel znaku towarowego wprowadzi na rynek któregoś z państw EOG towar oznaczony zastrzeżonym znakiem, to pamiętaj, że traci on nad nim swoją absolutną władzę, a Ty w ramach wyczerpania prawa do znaku możesz ze znaku legalnie korzystać, w tym wprowadzać towar oznaczony tym znakiem do obrotu. 🙂

ZNAK TOWAROWY – a co to takiego?

Karolina Bonarska-Lenarczyk05 marca 20172 komentarze

We wpisie dotyczącym marki modowej obiecałam dostarczyć Ci niezbędnych informacji m. in. na temat pojęcia znaku towarowego. Ponieważ to temat rzeka, dzisiaj postaram się zapodać Ci w pigułce odpowiedź na pytanie czym jest znak towarowy.

To kwestia niby dla wielu oczywista, ale praktyka pokazuje, że wcale nie tak do końca…Tymczasem prawidłowe zrozumienie co to takiego ten znak towarowy, ma zasadnicze znaczenie nie tylko dla kreatorów mody pragnących stworzyć markę modową, ale dla wszystkich twórców bez wyjątku, którzy myślą o własnej marce i zagwarantowaniu jej silnej ochrony prawnej.

Definicja zawarta w art. 120 ustawy Prawo własności przemysłowej wskazuje, że

Znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa.

Bazując na tej definicji powiemy potocznie, że znak towarowy służy do oznaczania towarów lub usług. Jego podstawową funkcją jest element odróżnienia na rynku towarów lub usług tego samego rodzaju lecz pochodzących od różnych producentów.

Wyobraź sobie, że masz ochotę kupić nowe buty do biegania. Stawiam przed Tobą dwie pary identycznie pięknych butów sportowych w kolorze…no niech będzie… niebieskim. Buty nie są oznaczone żadnym znaczkiem, który mógłby sugerować ich producenta.

Moim zdaniem w takiej sytuacji dość trudno będzie Ci powiedzieć, która para pochodzi od którego producenta obuwia sportowego i jaka jest marka każdej z par. W momencie, gdy na tych butach pojawi się logo wskazujące na markę, dopiero wówczas jesteś w stanie świadomie określić, którą z par obuwia wolisz bądź która marka jest Ci bliższa. To jest właśnie wspomniana funkcja odróżniająca znaków towarowych 🙂 .

Analogiczna sytuacja dotyczy usług. Wyobraź sobie, że chcesz kupić wysokiej jakości garnitur czy też garsonkę szytą na miarę. W Warszawie, gdzie mieszkam, jest przynajmniej kilkanaście zakładów zajmujących się szyciem made-to-measure. Wyobraźmy sobie również, że każdy z tych zakładów posługuje się szyldem „Szycie na miarę”. Idąc dalej, możemy w naszej opowieści pomyśleć sobie, że jest jednak tylko jeden zakład, który szczyci się nie tylko najlepszym wykonaniem skrojonych na miarę ubrań, lecz również niepowtarzalną atmosferą i wyjątkowym podejściem do klienta.

Wyobraźmy sobie, że właściciel tego zakładu zaczyna go oznaczać szyldem „Dopasowany garnitur”. Dzięki temu odznacza się spośród innych zakładów parających się szyciem na miarę, co powoduje, że ludzie będą mogli sobie łatwiej polecać usługi konkretnie właśnie „Dopasowanego garnituru”. W interesie właściciela zakładu będzie zatem wyróżnienie się na rynku oraz zadbanie o to, aby inne zakłady krawieckie nie posługiwały się teraz taką samą lub nawet zbliżoną nazwą.

Pamiętaj, że znak towarowy musi być używany w obrocie gospodarczym. Musisz zatem prowadzić zarejestrowaną  działalność gospodarczą, w ramach której będziesz komercyjnie wprowadzać na rynek towary lub usługi oznaczone twoim znakiem towarowym.

Znak towarowy musi nadawać się do odróżniania towarów lub usług. Jak się okazuje nie każda nazwa nadaje się do takiego odróżnienia. Nie ma możliwości zarejestrowania jako znaku towarowego znaku opisowego, który jest de facto ogólną informacją. Taki znak opisowy nie ma bowiem, dostatecznej zdolności odróżniającej. Dlatego też uważam, że nie zostawałoby zarejestrowane jako znak towarowy wspomniane powyżej oznaczenie zakładu krawieckiego „Szycie na miarę”. Nie pozwala ono bowiem odróżnić usług jednego krawca od drugiego i jest najzwyklejszą informacją o rodzaju usług świadczonych w każdym z tych zakładów. Co innego z zakładem krawieckim, który wyrobił sobie własną markę pod nazwą „Dopasowany garnitur”. Tym fantazyjnym oznaczeniem odróżnia się on od pozostałych zakładów krawieckich, również szyjących na miarę.

Głośnym przykładem znaku, który nie został zarejestrowany przez Urząd Patentowy, był słowny znak towarowy „PolskiBus”.W swojej decyzji Urząd wskazał, że wprawdzie mamy tu do czynienia z neologizmem, lecz nie nie jest to oryginalne zestawienie słów. Połączenie tych elementów jest czytelne dla przeciętnego odbiorcy, a więc nie stanowi nazwy fantazyjnej. Określenie „PolskiBus” jednoznacznie wskazuje po prostu na usługi przewozu polskimi autobusami. Przypisanie tego oznaczenia konkretnemu przedsiębiorcy nie jest możliwe.

Znak towarowy musi dać się przedstawić w formie graficznej. Odmian znaków towarowych jest całe mnóstwo. Zgodnie z art. 120 ust. 2 ustawy Prawo własności intelektualnej:

Znakiem towarowym (…) może być w szczególności wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, w tym forma towaru lub opakowania, a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy.

Ustawa prezentuje otwarty katalog form, w jakich może występować znak graficzny. Możesz przez to spokojnie przyjąć, że tak na prawdę nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń poza tym, że znak ma się odróżniać i dać wyrazić graficznie. Chodzi o to, aby znak mógł być postrzegany przez zmysły.

Znakami towarowymi mogą być zatem domeny internetowe 

wyrazy 

 

rysunki i skróty

 

etykiety 

 

czy formy przestrzenne 

Okazuje się również, że możliwym jest nawet zastrzeżenie jako znaku towarowego kompozycji zapachowej!

Jakkolwiek graficzne przedstawienie znaku towarowego będącego zapachem było wielokrotnie przedmiotem orzeczeń sądów europejskich, które zajmowały się tym zagadnieniem (np. wyrok ETS C-237/00  w sprawie Ralf Sieckamann przeciwko Deutsches Patent und Markenamt  z dnia 12 grudnia 2002 r. czy też wyrok ETS  T-305/04 w sprawie Eden SARL przeciwko OHIM z dnia 27 października 2005 r.), a praktyka Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (OHIM) pokazuje, że stosunkowo trudno jest sprostać kryterium graficznego przedstawienia znaku towarowego przez oznaczenie zapachowe, to jednak doszło do zarejestrowania przez OHIM oznaczenia przedstawiającego „zapach świeżo skoszonej trawy” dla towarów w klasie 28 klasyfikacji nicejskiej (piłki do tenisa). Jest to pierwszy znak zapachowy, na który udzielono ochrony.

A zatem budując swoją markę pamiętaj, aby zadbać o to, by tworzone przez Ciebie oznaczenie:

  1. odróżniało Cię na rynku od innych przedsiębiorców wprowadzających towary lub usługi tego samego rodzaju co Twoje;
  2. nie stanowiło wyłącznie ogólnej informacji o Twoim produkcie lub usłudze, bowiem wówczas nie będzie posiadało cechy odróżniającej;
  3. było używane przez Ciebie komercyjnie w ramach prowadzonej  firmy;
  4. dało się przedstawić graficznie.

Więcej o znakach towarowych możesz przeczytać w najnowszym magazynie MADAME, gdzie znajdziesz mój artykuł: Cudzy znak towarowy – jak z niego korzystać we własnym biznesie?

Do kolejnego napisania 🙂

Marka modowa a prawo.

Karolina Bonarska-Lenarczyk01 marca 2017Komentarze (0)

Zauważyłam, że kiedy moja praca stała się moją pasją, w naturalny sposób zaczęłam nawiązywać relacje z ludźmi, którzy są dla mnie inspiracją do realizacji kolejnych projektów i z którymi spędzam czas tak, jakbyśmy znali się od dziecka. I chociaż nasze rozmowy najczęściej dotyczą jednak spraw zawodowych, to są zawsze bardzo kształtujące, wzajemnie motywujące i…ciepłe.

Jedną z takich zawodowo poznanych osób jest Milena Niebrzydowska właścicielka firmy TADAM Fashion&Marketing zajmującej się m. in. projektowaniem strategii marek modowych. Milena jest nie tylko profesjonalistką w tym co robi, ale też wiernym ucieleśnieniem słów Coco Chanel, że

„Kobieta musi mieć dwie rzeczy: klasę i bajeczny urok”. 🙂

W czasie jednego z naszych spotkań rozmawiałyśmy o tym, że branża modowa to obecnie bardzo dynamicznie rozwijający się rynek w Polsce, ale też rynek bardzo wymagający i okrutny. Wielu młodych projektantów mody, pomimo że ma świetny pomysł na biznes oraz dużo samozaparcia w realizacji marzeń, nie ma świadomości jakie działania podjąć i przed czym się zabezpieczyć, aby te marzenia i plany urzeczywistnić.

Planując rozwój własnej marki modowej, oprócz działalności stricte biznesowej nie możesz zapomnieć o działaniach marketingowych. To mocna strona Mileny. Jednakże również bez znajomości uwarunkowań prawnych i obowiązujących regulacji trudno będzie osiągnąć sukces. Wystarczy bowiem, że konkurencja skopiuje Twój pomysł, albo wręcz postanowi projektować dokładnie takie same akcesoria jak Ty, a w dodatku będzie je firmować logo zbliżonym do Twojego.

Zagrożeń jest całe mnóstwo! Obiecałam Milenie, że w tych kwestiach będę służyć zarówno Jej jak i Jej Klientom pomocą prawną.

Co zatem powinieneś wiedzieć już na samym początku rozważając zamiar stworzenia własnej marki modowej?

Przede wszystkim pamiętaj, że co do zasady Twój pomysł na biznes w świecie mody nie podlega ochronie prawnoautorskiej. Zgodnie z art. 1 ust. 2(1) ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych:

nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.

Ochronie będzie już jednak podlegał sposób wyrażenia Twojego pomysłu, czyli np. konkretne projekty, fasony ubrań, stylizacje, wzory dodatków, łączenie rodzaju tkanin, ich barw czy też wreszcie zastosowanie tylko Tobie właściwego deseniu lub wzoru. Ochronie będzie podlegać również logo Twojej firmy czy też jej nazwa. Ochrona ta będzie wynikała wprost z przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a zwiększyć ją możesz korzystając np. ze zgłoszenia znaku towarowego do Urzędu Patentowego na podstawie ustawy Prawo własności przemysłowej.

Aby umieć skorzystać z przysługującej Ci ochrony musisz wiedzieć przede wszystkim czym jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Tekst wpisu Utwór – a co to takiego znajdziesz tutaj. Dodatkowo przyda się również wiedza na temat tego czym jest znak towarowy oraz wzór przemysłowy.

Wiadomo, prawo rynku rządzi się zasadą, że ten kto pierwszy ten lepszy. Konkurencja nie śpi i codziennością branży modowej jest „podkradanie” pomysłów na fasony ubrań, ich kroje, stylizacje czy też zdobienia i wykończenia. Dlatego warto abyś zapoznał się także z przysługującymi Ci możliwościami ochrony swoich projektów – utworów oraz mechanizmami zwalczania niezgodnego z prawem naruszenia Twojej twórczości, w tym ze sposobami zwalczania nieuczciwej konkurencji.

Zachęcam do śledzenia mojego bloga, bowiem jeszcze w tym tygodniu dostarczę Ci wiedzy dotyczącej znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych, a niebawem opiszę także przysługujące Ci metody ochrony Twoich praw.

Tymczasem pozostając w konwencji cytowanej już Coco Chanel pamiętaj, że

Sukces osiągamy dzięki temu, czego nas nigdy nie uczono„.

A zatem niech zawiłości prawne dotyczące twórczości modowej nie zniechęcą Cię w realizacji Twoich planów i marzeń. Budując swoją markę modową będziesz uczyć się nie tylko biznesu, ale też prawa 🙂 Strach przed prawem ma jednak tylko wielkie oczy, bo przez te wszystkie zawiłości prawne pomoże Ci przejść mój blog. A gdybyś potrzebował wsparcia w budowaniu swojej marki modowej, mogę Ci również polecić właściwy adres.

Czym jest prawo do wizerunku?

Karolina Bonarska-Lenarczyk20 lutego 20172 komentarze

W ubiegłym tygodniu zgłosiła się do mnie znana dziennikarka i prezenterka. Potrzebowała wyjaśnienia na jakich zasadach może chronić swój wizerunek i czy w związku z tą ochroną może zezwolić współpracującej z nią firmie na korzystanie z wizerunku oraz rozpowszechnianie go przy wspieraniu promocji produktów sygnowanych marką firmy.

Pytanie to od razu wydało mi się interesujące z punktu widzenia wszystkich czytelników mojego bloga, ale przede wszystkim TWÓRCÓW, którzy swoją kreatywną działalność mogą przecież wspierać również własnym wizerunkiem.

Prawo do wizerunku nie istnieje jako zdefiniowane pojęcie prawne, albowiem żaden obecnie obowiązujący przepis prawa nie wskazuje czym to prawo jest. Podobnie jest z definicją wizerunku. Z pomocą przychodzi tu natomiast orzecznictwo. I tak, w wyroku z 28 maja 2015 r. I ACa 158/15 Sąd Apelacyjny w Katowicach wskazał, że

Przez pojęcie wizerunku należy rozumieć każdą podobiznę bez względu na technikę wykonania, a więc fotografię, rysunek, wycinankę sylwetki, film, przekaz telewizyjny bądź przekaz wideo, a zatem jest nim niewątpliwie zdjęcie.

Brak ustawowych definicji czy to prawa do wizerunku czy też samego wizerunku nie oznacza bynajmniej, że Twój wizerunek nie jest chroniony prawem. Ochrona taka wynika wprost z kodeksu cywilnego oraz z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Co więcej, przysługuje Ci ona bez względu na to czy jesteś osobą publiczną, rozpoznawalną czy też jeszcze nie 🙂

Wizerunek jest jednym z wymienionych w art. 23 kodeksu cywilnego dóbr osobistych człowieka i pozostaje pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Kwestia natomiast rozpowszechniania wizerunku została uregulowana w art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, który stanowi wprost, że:

Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.

Oczywiście, jak od każdej zasady, tak i w tym przypadku są wyjątki.

Nie wymaga zezwolenia rozpowszechnianie wizerunku:

  1. osoby pozującej, która otrzymała zapłatę za pozowanie (domniemywa się wówczas,  że wyraziła ona zgodę na rozpowszechnianie swojego wizerunku);
  2. osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych (np. zdjęcie gwiazdy muzyki pop zrobione w trakcie promocji płyty, zdjęcie Kamila Stocha zrobione w trakcie Turnieju Czterech Skoczni, zdjęcie Prezydenta w trakcie wystąpienia);
  3. osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza (np. publiczność oglądająca pokazy lotnicze w ramach Air Show).

Co powinna zatem zrobić znana dziennikarka, aby umożliwić firmie legalne rozpowszechnianie swojego wizerunku w celu wsparcia promocji konkretnych produktów? Przecież jest osobą publiczną i rozpoznawalną? Powinna udzielić zgody. Dokładnie tak samo jak każda inna osoba, również Ty, której wizerunek miałby zostać rozpowszechniony w takiej czy podobnej sytuacji. W przeciwnym razie wykorzystanie wizerunku bez zezwolenia naruszałoby dobra osobiste i stanowiłoby bezprawne jego rozpowszechnianie. Udzielenie zgody jest bowiem podstawową zasadą, której przestrzeganie pozwala na zgodne z prawem korzystanie z cudzego wizerunku.

W omawianej sytuacji dziennikarki nie zachodzi żadna z opisanych powyżej okoliczności pozwalających na wykorzystanie wizerunku bez jej zgody. Wizerunek ten bowiem będzie wykorzystywany nie w związku z pełnieniem funkcji publicznej dziennikarki czy prezenterki lecz typowo w celach komercyjnych związanych ze wsparciem proporcji wysokogatunkowych produktów, skądinąd bardzo pięknych. 🙂