Zmiany w zarządzaniu prawami autorskimi – co nas czeka?

Karolina Bonarska-Lenarczyk15 maja 2017Komentarze (0)

Witaj, witaj – wracam po chwilowej przerwie spowodowanej natłokiem obowiązków zawodowych. Już nadrabiam zaległości i śpieszę dziś donieść o szykowanych zmianach prawnych dotyczących prawa autorskiego.

Czy wiesz, że z wniosku Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego właśnie trwa proces legislacyjny nowej ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi?

Myślę, że śledzenie procedowanych aktów prawnych nie jest raczej Twoim głównym zajęciem 🙂 Ja natomiast, ze względu na wiele lat pracy przy tworzeniu aktów prawnych z zakresu lotnica cywilnego, mam takie już trochę spaczenie zawodowe i na bieżąco śledzę prace Rządowego Centrum Legislacji 😉 Dlatego dziś chętnie podzielę się z Tobą tym, co przeczytałam w projekcie.

Celem nowej ustawy ma być wdrożenie do polskiego prawa dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/26/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym. Z treścią dyrektywy możesz zapoznać się tutaj.

Z treści samej dyrektywy wynika, że jej celem jest wyeliminowanie różnic w krajowych przepisach regulujących funkcjonowanie organizacji zbiorowego zarządzania, w szczególności w odniesieniu do  przejrzystości ich działania oraz odpowiedzialności wobec swoich członków i podmiotów uprawnionych. W finalnym założeniu ma to prowadzić do zwiększenia efektywności zarządzania zainkasowanymi środkami.

Dyrektywa określa zasady funkcjonowania organizacji zbiorowego zarządzania w sposób bardziej szczegółowy niż obecnie obowiązująca ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Dlatego też uregulowanie w sposób kompleksowy tematyki zbiorowego zarządzania w Polsce, jak również obowiązek implementacji dyrektywy zostały wskazane jako dwie zasadnicze przyczyny wprowadzenia nowej ustawy.

Dyrektywa, a w ślad za nią projektowana ustawa, określa w szczególności zasady na jakich powinny działać organizacje zbiorowego zarządzania. Obecnie w Polsce jest 12 takich organizacji, w wśród nich m. in.  ZAiKS, ZASP, ZPAF. Ustawa określa zatem, w ślad za dyrektywą,  m. in.:

  • źródła uprawnień tych organizacji do zarządzania prawami uprawnionych,  tym w drodze umownego powierzenia praw, obowiązkowego pośrednictwa organizacji oraz tzw. rozszerzonych licencji,
  •  zasady dotyczące umownego powierzania praw organizacji zbiorowego zarządzania,
  • zasady dotyczące członkostwa w organizacji zbiorowego zarządzania oraz praw przysługujących uprawnionym, niebędącym członkami organizacji,
  •  kompetencje oraz zasady funkcjonowania władz organizacji zbiorowego zarządzania,
  • zasady dotyczące inkasowania i wypłaty wynagrodzeń oraz dokonywania potrąceń przez organizacje,
  • relacje z innymi organizacjami zbiorowego zarządzania, w tym zagranicznymi,
  • zasady udzielania licencji użytkownikom,
  • obowiązki użytkowników dotyczące informowania o wykorzystaniu utworów i przedmiotów praw pokrewnych,
  • obowiązki informacyjne i sprawozdawcze organizacji zbiorowego zarządzania,
  • zasady rozstrzygania sporów z udziałem organizacji zbiorowego zarządzania,
  • zasady dotyczące udzielania organizacjom zezwoleń na zbiorowe zarządzanie oraz nadzoru ministra właściwego do spraw kultury i dziedzictwa narodowego nad tymi organizacjami,
  • wymogi dotyczące zarządzania prawami przez podmioty niebędące organizacjami zbiorowego zarządzania, ale wykonujące czynności o takim samym charakterze

Nowością, na którą należy zwrócić uwagę to wprowadzenie tzw. licencji wieloterytorialnych na korzystanie z utworów muzycznych w internecie. Dotychczas np. ZAiKS udzielał licencji tylko na terytorium Polski, natomiast po wejściu w życie procedowanej obecnie ustawy będzie to mogło dotyczyć także innych krajów unijnych.

Jak wskazuje wnioskodawca projektu:

„udzielanie przez organizacje zbiorowego zarządzania licencji wieloterytorialnych – w ocenie Komisji Europejskiej – ułatwi świadczenie drogą cyfrową usług wykorzystujących muzykę i przyczyni się do ich większej dostępności.”.

W mojej ocenie, choć taki rodzaj licencji jest zdecydowanie trafionym pomysłem jeśli chodzi o naszą cyfrową rzeczywistość, to ma jednak również swoje drugie oblicze.

Uważam, że terytorialna otwartość może bowiem stanowić ryzyko dla niedużych terytorialnych sprzedawców rodzimego repertuaru. Mogą być oni wyeliminowani z rynku przez wielkie międzynarodowe koncerny, dysponujące ogromnym budżetem marketingowym i promujących światowy repertuar.

Dlatego też kluczowe znaczenie ma zawarty w dyrektywie postulat ochrony małego i mniej znanego repertuaru. Katalog organizacji udzielającej licencji powinien być zarządzany na takich samych warunkach jak jej własny, co ma teoretycznie zapobiec dyskryminacji repertuaru innych organizacji, w tym repertuaru mniej znanego. Ochronie ma służyć również zasada przedstawiania przez licencjonującą organizację ofert z repertuarem innych organizacji potencjalnym użytkownikom.

Niemniej jednak raczej oczywistym wydaje się, że nawet jeśli polska piosenka znajdzie się w zagranicznym sklepie muzycznym online, nie oznacza to automatycznie jej promowana w tym sklepie. Co za tym idzie – cena piosenki polskiej ustalona na poziomie ceny światowego przeboju może w praktyce pokazać się pozornym wyrównaniem szans  na jej sprzedaż online.

Projekt ustawy znajduje się obecnie w konsultacjach publicznych, z zatem zachęcam do zgłaszania Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego wszelkich uwag, które mogą przyczynić się do uchwalenia ustawy skrojonej na miarę polskiego rynku autorskiego 🙂

 

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post:

Next post: