ZNAK TOWAROWY – a co to takiego?

Karolina Bonarska-Lenarczyk05 marca 20172 komentarze

We wpisie dotyczącym marki modowej obiecałam dostarczyć Ci niezbędnych informacji m. in. na temat pojęcia znaku towarowego. Ponieważ to temat rzeka, dzisiaj postaram się zapodać Ci w pigułce odpowiedź na pytanie czym jest znak towarowy.

To kwestia niby dla wielu oczywista, ale praktyka pokazuje, że wcale nie tak do końca…Tymczasem prawidłowe zrozumienie co to takiego ten znak towarowy, ma zasadnicze znaczenie nie tylko dla kreatorów mody pragnących stworzyć markę modową, ale dla wszystkich twórców bez wyjątku, którzy myślą o własnej marce i zagwarantowaniu jej silnej ochrony prawnej.

Definicja zawarta w art. 120 ustawy Prawo własności przemysłowej wskazuje, że

Znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa.

Bazując na tej definicji powiemy potocznie, że znak towarowy służy do oznaczania towarów lub usług. Jego podstawową funkcją jest element odróżnienia na rynku towarów lub usług tego samego rodzaju lecz pochodzących od różnych producentów.

Wyobraź sobie, że masz ochotę kupić nowe buty do biegania. Stawiam przed Tobą dwie pary identycznie pięknych butów sportowych w kolorze…no niech będzie… niebieskim. Buty nie są oznaczone żadnym znaczkiem, który mógłby sugerować ich producenta.

Moim zdaniem w takiej sytuacji dość trudno będzie Ci powiedzieć, która para pochodzi od którego producenta obuwia sportowego i jaka jest marka każdej z par. W momencie, gdy na tych butach pojawi się logo wskazujące na markę, dopiero wówczas jesteś w stanie świadomie określić, którą z par obuwia wolisz bądź która marka jest Ci bliższa. To jest właśnie wspomniana funkcja odróżniająca znaków towarowych 🙂 .

Analogiczna sytuacja dotyczy usług. Wyobraź sobie, że chcesz kupić wysokiej jakości garnitur czy też garsonkę szytą na miarę. W Warszawie, gdzie mieszkam, jest przynajmniej kilkanaście zakładów zajmujących się szyciem made-to-measure. Wyobraźmy sobie również, że każdy z tych zakładów posługuje się szyldem „Szycie na miarę”. Idąc dalej, możemy w naszej opowieści pomyśleć sobie, że jest jednak tylko jeden zakład, który szczyci się nie tylko najlepszym wykonaniem skrojonych na miarę ubrań, lecz również niepowtarzalną atmosferą i wyjątkowym podejściem do klienta.

Wyobraźmy sobie, że właściciel tego zakładu zaczyna go oznaczać szyldem „Dopasowany garnitur”. Dzięki temu odznacza się spośród innych zakładów parających się szyciem na miarę, co powoduje, że ludzie będą mogli sobie łatwiej polecać usługi konkretnie właśnie „Dopasowanego garnituru”. W interesie właściciela zakładu będzie zatem wyróżnienie się na rynku oraz zadbanie o to, aby inne zakłady krawieckie nie posługiwały się teraz taką samą lub nawet zbliżoną nazwą.

Pamiętaj, że znak towarowy musi być używany w obrocie gospodarczym. Musisz zatem prowadzić zarejestrowaną  działalność gospodarczą, w ramach której będziesz komercyjnie wprowadzać na rynek towary lub usługi oznaczone twoim znakiem towarowym.

Znak towarowy musi nadawać się do odróżniania towarów lub usług. Jak się okazuje nie każda nazwa nadaje się do takiego odróżnienia. Nie ma możliwości zarejestrowania jako znaku towarowego znaku opisowego, który jest de facto ogólną informacją. Taki znak opisowy nie ma bowiem, dostatecznej zdolności odróżniającej. Dlatego też uważam, że nie zostawałoby zarejestrowane jako znak towarowy wspomniane powyżej oznaczenie zakładu krawieckiego „Szycie na miarę”. Nie pozwala ono bowiem odróżnić usług jednego krawca od drugiego i jest najzwyklejszą informacją o rodzaju usług świadczonych w każdym z tych zakładów. Co innego z zakładem krawieckim, który wyrobił sobie własną markę pod nazwą „Dopasowany garnitur”. Tym fantazyjnym oznaczeniem odróżnia się on od pozostałych zakładów krawieckich, również szyjących na miarę.

Głośnym przykładem znaku, który nie został zarejestrowany przez Urząd Patentowy, był słowny znak towarowy „PolskiBus”.W swojej decyzji Urząd wskazał, że wprawdzie mamy tu do czynienia z neologizmem, lecz nie nie jest to oryginalne zestawienie słów. Połączenie tych elementów jest czytelne dla przeciętnego odbiorcy, a więc nie stanowi nazwy fantazyjnej. Określenie „PolskiBus” jednoznacznie wskazuje po prostu na usługi przewozu polskimi autobusami. Przypisanie tego oznaczenia konkretnemu przedsiębiorcy nie jest możliwe.

Znak towarowy musi dać się przedstawić w formie graficznej. Odmian znaków towarowych jest całe mnóstwo. Zgodnie z art. 120 ust. 2 ustawy Prawo własności intelektualnej:

Znakiem towarowym (…) może być w szczególności wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, w tym forma towaru lub opakowania, a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy.

Ustawa prezentuje otwarty katalog form, w jakich może występować znak graficzny. Możesz przez to spokojnie przyjąć, że tak na prawdę nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń poza tym, że znak ma się odróżniać i dać wyrazić graficznie. Chodzi o to, aby znak mógł być postrzegany przez zmysły.

Znakami towarowymi mogą być zatem domeny internetowe 

wyrazy 

 

rysunki i skróty

 

etykiety 

 

czy formy przestrzenne 

Okazuje się również, że możliwym jest nawet zastrzeżenie jako znaku towarowego kompozycji zapachowej!

Jakkolwiek graficzne przedstawienie znaku towarowego będącego zapachem było wielokrotnie przedmiotem orzeczeń sądów europejskich, które zajmowały się tym zagadnieniem (np. wyrok ETS C-237/00  w sprawie Ralf Sieckamann przeciwko Deutsches Patent und Markenamt  z dnia 12 grudnia 2002 r. czy też wyrok ETS  T-305/04 w sprawie Eden SARL przeciwko OHIM z dnia 27 października 2005 r.), a praktyka Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (OHIM) pokazuje, że stosunkowo trudno jest sprostać kryterium graficznego przedstawienia znaku towarowego przez oznaczenie zapachowe, to jednak doszło do zarejestrowania przez OHIM oznaczenia przedstawiającego „zapach świeżo skoszonej trawy” dla towarów w klasie 28 klasyfikacji nicejskiej (piłki do tenisa). Jest to pierwszy znak zapachowy, na który udzielono ochrony.

A zatem budując swoją markę pamiętaj, aby zadbać o to, by tworzone przez Ciebie oznaczenie:

  1. odróżniało Cię na rynku od innych przedsiębiorców wprowadzających towary lub usługi tego samego rodzaju co Twoje;
  2. nie stanowiło wyłącznie ogólnej informacji o Twoim produkcie lub usłudze, bowiem wówczas nie będzie posiadało cechy odróżniającej;
  3. było używane przez Ciebie komercyjnie w ramach prowadzonej  firmy;
  4. dało się przedstawić graficznie.

Więcej o znakach towarowych możesz przeczytać w najnowszym magazynie MADAME, gdzie znajdziesz mój artykuł: Cudzy znak towarowy – jak z niego korzystać we własnym biznesie?

Do kolejnego napisania 🙂

{ 2 comments… read them below or add one }

Mikołaj Lech | Znaki Towarowe Blog Marzec 6, 2017 o 14:29

Dzień dobry Pani Karolino.

Widzę, że czytała Pani mój artykuł o PolskimBusie 🙂 O sprawie było głośno, ale chyba tylko na moim blogu. Szerzej media nie podchwyciły tematu.

Mam wrażenie, że bardzo wielu przedsiębiorców, tak jak PolskiBus wchodzi bezrefleksyjnie w nazwy opisowe. Przez kilka lat promują swoja markę, by później dowiedzieć się, że ani nie zmuszą konkurencji do zaprzestania używania podobnego określenia, ani nie zarejestrują swojego znaku w wersji słownej. Ten problem szczegółowo rozgryzałem tutaj: https://goo.gl/UaonxY.

Natomiast co do samego artykułu to bardzo dobrze opisała Pani istotę znaku towarowego. Nie chroni się abstrakcyjnej nazwy, tylko nazwę w odniesieniu do towaru lub usługi. A wiele osób myśląc o znaku towarowym chciałoby monopolu absolutnego na swoją nazwę. Tj. nawet przedsiębiorca z totalnie innej branży nie powinien się nią posługiwać. Tak to jednak nie działa.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Karolina Bonarska-Lenarczyk Marzec 6, 2017 o 23:37

Witam Panie Mikołaju,

Dziękuję za komentarz. Czuję się zaszczycona 🙂

Oczywiście, że czytałam Pana artykuł dotyczący PolskiegoBusa. Czytałam też wiele innych artykułów na Pańskim blogu i szczerze przyznam…wciągają. Podobnie jak podcasty.
O sprawie było głośno nie tyle wyłącznie na Pana blogu, ale właśnie za jego sprawą. Choć prasa tematy nie podchwyciła, to zainteresowani tematem o sprawie wiedzieli. Skoro jesteśmy w konwencji busów, to przyznam, że przygotowując swój wpis rozważałam również przypadek ModlinBusa. Nazwa jakby nie było również opisowa…

To prawda, że często przedsiębiorcy bez zastanowienia wybierają nazwy opisowe, które jak na złość wydają się im najtrafniejsze, chociaż właśnie w ogóle nie uchronią przed czujną konkurencją. A to, że zastrzeżony znak towarowy kojarzy się wielu z absolutnym monopolem na nazwę i jej wykorzystywanie w obrocie, to według mnie najczęstszy stereotyp dotyczący znaków towarowych.

Bardzo mi miło, że mnie Pan odwiedził. Dziękuję za słowa pochwały. Zapraszam częściej 🙂

Odpowiedz

Leave a Comment

Previous post:

Next post: